Bez pagerów i ekranów zbiorczych. Pacjent odprawia się przy kiosku, a potem system sam pisze do niego SMS-em: ilu pacjentów przed nim, kiedy się zbliżać i do którego gabinetu wejść.
↓ W kroku 3 możesz przesunąć kolejkę i zobaczyć, jak przychodzą SMS-yPacjent zapisuje się na wizytę — online albo telefonicznie. Od razu dostaje SMS-a z czterocyfrowym kodem. Ten kod to jego „bilet”: żadnej aplikacji do instalowania, żadnego konta, wystarczy zwykły telefon.
Każdy pacjent to inny przypadek — wybierz scenariusz poniżej i zobacz, jak kiosk go prowadzi. Kod 1234 z kroku 1 należy do Bartosza. Możesz też wpisywać kody ręcznie na klawiaturze.
⏩ Demo przewija czas do dnia wizytyScenariusz: Bartosz Kowalski — zapisał się online w kroku 1. Kiosk domknie braki: adres, zgody RODO i płatność.
Masz go w wiadomości z potwierdzeniem wizyty.
Ścieżka zapasowa — np. dla wizyt umówionych telefonicznie. Na ekranie widać tylko początek numeru.
—
Jedyny brak w kartotece. Zajmie 10 sekund.
—
Zapłacono 250 zł przy rezerwacji (P24/BLIK).
Nic więcej nie trzeba robić.
Zeskanuj kod telefonem (P24/BLIK) — albo po prostu zapłać przy recepcji po wizycie.
Masz dziś 2 wizyty. Jedna odprawa, a potem SMS-y poprowadzą Cię przez obie kolejki.
Zgody aktualne, płatności rozliczone — nic do podpisania. Cała odprawa: ~10 sekund.
Nic straconego — odprawa przyjęta. System ustawi Cię w kolejce według reguł placówki (np. po najbliższym wolnym slocie), a lekarz zobaczy zaktualizowany plan.
Za chwilę przyjdzie SMS z pozycją w kolejce i orientacyjnym czasem oczekiwania. Nie trzeba pilnować recepcji ani ekranu.
Zaraz po odprawie pacjent dostaje SMS-a: ilu pacjentów jest przed nim i orientacyjny czas oczekiwania. Kolejka żyje — a Ty możesz ją tu przesunąć. Kliknij „Następny pacjent” po prawej i patrz na telefon.
Tak samo działa to na żywo: lekarz kończy wizytę w swoim panelu, a system sam wysyła SMS-y tym, których kolej się zbliża.
Gdy poprzedni pacjent kończy wizytę, system to widzi w kolejce — i z wyprzedzeniem pisze do następnego: „przygotuj się”. Pacjent spokojnie dochodzi pod gabinet nr 6, zanim lekarz otworzy drzwi. Bez wywoływania nazwiska na całą poczekalnię.
Ten wariant robi to samo co pagery — informuje, uspokaja i prowadzi pacjenta — tylko kanałem, który każdy pacjent już ma w kieszeni. Odpada elektronika powiadamiania: pagery, ładowarki i ekran zbiorczy. Zostaje ten sam kiosk oraz software i groszowe koszty wysyłki SMS-ów.